O blogu

Wpisy na tym blogu (z wyjątkiem cytatów), powstają na bazie moich własnych doświadczeń, rozmów z moim Przewodnikiem Duchowym i nauk jakie dostaję od mojego Mistrza. Nie mają one na celu stworzenia kolejnych teorii, zasad czy rodzaju religii, lecz mają charakter czysto informacyjny. Są rodzajem drogowskazu, dla tych którzy zdecydują sie wyruszyć w taką drogę.
Osobą chcącym zgłębić pewne informacje, proponuję kontakt ze mną: magda8.knapik@gmail.com

O mnie

Moje zdjęcie
PL: Gdy zdecydowałam się na wybranie tej drogi,nie wiedziałam co mnie czeka,ale pragnienie wewnętrznej równowagi i Szczęścia,dodało mi odwagi żeby wyruszyć.Przeszłam wiele trudnych okresów,jak każdy człowiek,który odważy się stanąć twarzą w twarz z samym sobą.Zaczełam uczyć się akceptacji,odpuszczenia.Uwalniając sie z różnych mylnych idei,doszłam do wielu nowych wniosków i prawd.Zrozumiałam rowniez,że źródło wielu niepowodzeń,rozczarowń i porażek było we mnie.O ile na poczatku tej drogi,nie wiedziałam co na niej znajdę,doprowadziła mnie do najwiekszego skarbu-mojego Źródła i znazłam to,co dla mnie najcenniejsze-wewnętrzną harmonię,bezwarunkową Miłość i Boga-takiego jakim jest naprawdę.Natomiast oczyszczając Duszę z nałożonych na nia warstw,zaczęły nasilać sie moje zdolności.Potrzebowałam czasu i cierpliwości,żeby umieć właściwie je wykorzystać i dzięki temu teraz mogę pomagać innym.

środa, 30 maja 2012

Wewnętrzna harmonia


Oto obraz człowieka: wyobraz sobie nieskazitelnie czystą Duszę, okrytą wieloma wartwami. Każda wartwa to m.in.różnego rodzaju zaprogramowania, blokady, ideologie, oraz negatywne rzeczy (klątwy, symbole, myślobyty) przyniesione z poprzednich wcieleń. Do tego dochodzi nowa warstwa, którą teraz tworzysz– czyli to wszystko co robisz w obecnym życiu.

Jeśli poświęcimy czas na oczyszczenie swojej Duszy, zaczniemy uwalniać ją z tych warst, będziemy na jak najlepszej drodze do Zródła. Zaczniemy poznawać siebie takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Ten kto zdecyduje się wsiaść do „duchowego pociagu” powinień mieć świadomość, że droga będzie dość kręta, pojawią się różne stacje, na których zatrzyma się czasem na chwilę, czasem na dłuższy czas. Zdaży się też, że bardzo długo nie będzie widać celu. Wtedy pozostaje tylko Wiara, świadomość że wcześniej czy pózniej osiągnie cel. Co jest tym celem? Wewnętrzna harmonia. Ważne jest, aby zawsze pamiętać o tym celu, bo podróż- proces przeobrażenia, o ile dla  Duszy jest jak uwolnienie się „spod ucisku”, dla samego człowieka, jest dość bolesnym procesem przemiany, który zaczyna się burzeniem. Nie jest bowiem łatwo samemu rozbierać, kamien po kamieniu mur, który sami sobie wybudowalismy, po to żeby bronił nas przed bólem i smutkiem. A jak sie przy tym okazuje, ten mur zatrzymuje też wszelkie dobro, które na nas spływa. Jedyna droga, która prowadzi do wewnętrznej harmonii, to ta która umożliwia nam uwolnienie się od wszelkiego fałszu, przywiązań, przyzwyczajeń, lęków, bo właśnie wtedy dostajemy bilet na przejechanie do następnej stacji- wtedy podwyższamy poziom swojej świadomości duchowej. Najczęściej w tym momencie „na scena wkracza” ludzkie Ego, które za wszelka cenę chce zawrócić go z tej drogi. Lęk, obawy, przywiąznie, to są narzędzia, którymi posługuje się Ego. Dusza ich nie zna, nie rozumie ich działania. Te uczucia pojawiają się, gdy nie jesteśmy wstanie przyjąć, zaakceptować drogi którą wskazuje nam Dusza. Wtedy, gdy nie jesteśmy wstanie skoncentrować uwagi na obecnej chwili, Ego przejmuje kontrolę nad człowiekiem i za wszelką cenę stara się go zatrzymać w kleszczach przeszłości lub przyszłości, przez ciągłe przypominanie o wszelkiego rodzaju negatywnych rzeczach związanych z tymi dwoma strefani czasu. To jest właśnie sposób działania Ego- nie pozwala na spokój, na życie tu i teraz. Tworzy nowe lub przypomina stare obrazy przepełnione lękiem, obawami, niepewnością, żalem, smutkiem.

Dlaczego ważne jest stworzenie harmonii między Duszą a Ego? Ponieważ właśnie ten rodzaj równowagi jest podstawą naszego jestestwa. Ego daje możliwość istnienia Duszy w fizycznym świecie. Natomiast z pomocy Duszy możemy otworzyć się na świadomość duchową i doświadczyć wszystkiego tego, co się dzieje w świecie duchowym. Ego to umysł, analityczne myślenie, Dusza natomiast to serce, bezwarunkowa Miłośc. Każde z nich jest niezbędne do naszego istnienia. Przy czym, tylko stan harmonii miedzy Ego i Duszą, pozwala abyśmy poczuli przepływającą przez nas Miłość Stwórcy. Nauki, które dostajemy na poziomie duchowym i które pomagają nam w rozwoju duchowym, Ego pomaga nam zastosować, w świecie fizycznym.

Natomiast, gdy pojawia sie dysharmonia, i Ego przejmie kierowanie, zaczyna nam dyktować jakie kroki mamy podjać, po to, aby zaspokoić jego potrzeby, zachcianki. W świecie fizycznym istnieje mnóstwo szablonów, ideologii,reguł i są one idealne dla ludzkiego Ego, ponieważ człowiek musi zużyć wiele energii, aby dostosowywać się do nich. Dusza nic nie wie o zasadach i granicach- zna tylka jedną drogę, drogę bezwarunkowej Miłości.

Niestety, ludzie spędzają o wiele więcej czasu na wzmacnianiu swojego Ego, niż na czyszczeniu swojej Duszy. Przywiazują o wiele wiekszą wagę do sukcesów, uznania, do tego jakie zdanie mają o nich inni. Tym samym potrzeby Duszy zepchnięte są na dalszy plan lub zostaja zupelnie pominięte, nie brane pod uwagę. Wtedy dochodzi do rozdzielenia się Ego i Duszy, powstaje między nimi przepaść. Ego z największym poświeceniem, robi wszystko, aby odnieść sukces (cokolwiek by to oznaczało w danej sytuacji) i doprowadza do tego, że człowiek różnego rodzaju działaniami, decyzjami odwraca swoją uwagę od pragnień Duszy.

     Natomiast w monencie kiedy człowiek usłyszy, zwróci uwagę na głos Duszy i zdecyduje się wsiąść do „pociągu duchowego” aby wyruszyć w tą daleką podróż- przebudzi się i dojdzie do wielu przekonań, m.in. że sam decyduje jak przeżyje własne życie. To własnie w czasie tej podróży każdy znajdzie sposób na zbudowanie i umacnienie równowagi między Duszą i Ego, co pomoże utrzymać harmonię również w świecie fizycznym. Między innymi tego dotyczy świadomości duchowa. Stan, gdy Ego i Dusza współpracują ze soba. Stan oświecenia. Przy czym, ten stan nie jest czymś wzniosłym, dostępnym dla wybranych. Bycie oświeconym to stan w którym wewnętrzne światło emanuje z człowieka cała swoją siłą. Osoba żyjąca według świadomości duchowej, nie tylko dotrze do swojej Duszy, ale patrząc na każdego innego człowieka wyczuje istniejącą w nim Dusze- i to daje nam najgłębszy kontakt z Bogiem. Przy czym, nie znaczy to, że należy Ego podporządkować Duszy. Bez aktywnego Ego, Dusza nie może swodobnie istnieć w fizycznym świecie. Tylko wtedy, gdy Ego i Dusza są współpracującymi ze soba partnerami, człowiek ma szansę płynnie przetańczyć magiczny taniec życia.

                                                                                 ~~***~~

      „Przypomnij sobie uczucie, jakiego doświadczasz, gdy ktoś cię chwali, kiedy jesteś uznany, zaakceptowany, oklaskiwany. A teraz zestaw je dla kontrastu z uczuciem, jakiego doznajesz na widok zachodu lub wschodu słońca, lub w ogóle przyrody, albo kiedy czytasz książkę czy oglądasz film, który ci się naprawdę podoba. Staraj się odświeżyć w sobie to ostatnie uczucie i porównaj je z pierwszym, które przeżywałeś, gdy cię chwalono. Zrozum, że ten pierwszy rodzaj uczucia pochodzi z szukania swojej własnej chwały i stawiania siebie na pierwszym miejscu. Jest to uczucie z tego świata. Drugie uczucie natomiast pochodzi ze spełnienia aspiracji i nadziei, jest to uczucie duszy.

      A oto inny kontrast. Przypomnij sobie uczucie, którego doznajesz, gdy odnosisz sukces, gdy udaje ci się czegoś dokonać, kiedy jesteś na górze, gdy wygrasz grę lub zakład, albo wychodzisz zwycięsko z dyskusji. I porównaj je z twoim uczuciem, gdy cieszy cię praca, którą wykonujesz, gdy jesteś nią pochłonięty, albo gdy sprawia ci przyjemność to, co w tej chwili robisz. I znów zauważ jakościową różnicę między uczuciem światowym a uczuciem duszy.

      I jeszcze jeden kontrast. Przypomnij sobie, jak się czułeś, gdy miałeś władzę, gdy byłeś szefem, a ludzie patrzyli na ciebie z dołu i słuchali twoich rozkazów, albo kiedy byłeś osobą popularną. Zestaw teraz to światowe uczucie z uczuciem zażyłości i koleżeństwa wtedy, gdy prawdziwie radowałeś się z towarzystwa przyjaciela lub grupy kolegów, z którymi wesoło spędziłeś czas wśród śmiechów.

      Gdy już to zrobiłeś, spróbuj zrozumieć prawdziwą naturę uczuć światowych, mianowicie uczuć związanych z szukaniem własnej chwały, uczuć związanych z wybijaniem się na czoło. Te uczucia nie są naturalne. Wymyśliło je twoje społeczeństwo i twoja kultura po to, by uczynić cię bardziej produktywnym i by można było sprawować nad tobą kontrolę. Te uczucia nie ożywiają cię i nie przynoszą szczęścia, które przeżywasz, kontemplując naturę lub radując się towarzystwem przyjaciół albo ciesząc się swoją pracą. Ich celem jest wzbudzić dreszcz emocji, podniecenie... i pustkę.

      Postaraj się poobserwować samego siebie w ciągu dnia albo podczas jednego tygodnia i pomyśl, ile czynności, które wykonałeś, ile działań, w które byłeś zaangażowany, pozostało nie splamionych pragnieniem tych dreszczy, tego podniecenia, które rodzą jedynie pustkę, chęć zwrócenia na siebie uwagi, uznania, sławy, popularności, sukcesu czy władzy.

      Przyjrzyj się otaczającym cię ludziom. Czy jest wśród nich choć jedna jedyna osoba, która nie byłaby uzależniona od tych światowych uczuć? Jedna jedyna osoba, która nie byłaby przez nie kontrolowana, nie pragnęła ich, nie spędzała każdej minuty swego życia na świadomym czy nieświadomym ich poszukiwaniu? Gdy to zobaczysz, zrozumiesz, jak ludzie starają się zyskać świat, a zyskując go, tracą dusze. Przeżywają puste życie, pozbawione ducha.

      Proponuję ci rozważyć następującą przypowieść, która jest obrazem życia. Autobus pełen turystów przemierza przepiękną okolicę; wokoło pełno jest jezior, gór, rzek i łąk. Ale zasłony w oknach są opuszczone i turyści nie mają najmniejszego pojęcia o tym, jaki widok rozpościera się na zewnątrz autobusu. Spędzają podróż na sprzeczkach, kto powinien zająć najbardziej honorowe miejsce w autobusie, kogo powinno się oklaskiwać, kto jest najbardziej godny zainteresowania. I tak to trwa aż do końca podróży.”A. de Mello




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz